Czas na Bukareszt!wrzesień 5, 2008
Jutro lecimy do Bukaresztu na BCR Open. Byliśmy tam już 4 razy - 4 lata temu mieliśmy za słaby ranking, aby się załapać, teraz będziemy rozstawieni z nr 1. Dwa lata temu wygraliśmy ten turniej. Trochę zmieniliśmy plany - początkowo planowaliśmy spędzić tydzień w Polsce, ale po US Open nie ma czasu na odpoczynek, tylko trzeba brać się ostro do roboty! Mieliśmy być w sobotę gośćmi na Mistrzostwach Artystów „Roca Open” i w „Dzień Dobry TVN”, ale w tym momencie każdy punkt się liczy w walce o Masters Cup. My nigdy nie odpuszczamy, walczymy do końca.
Ten turniej w Bukareszcie zawsze jest organizacyjnie świetnie przygotowany, ale mimo wszystko nie należy do czołówki ATP Tour. Niestety pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Kort centralny jest trochę zaniedbany, zobaczymy, może w tym roku się to zmieni. Strefa dla zawodników oczekujących na mecze jest bardzo niewielka, właściwe można by nazwać ją „świetlicą”. No i te szatnie… Są tak małe, że ciężko się przebierać. Na niecałych 5 metrach kwadratowych musi się zmieścić 3 zawodników. Toaleta bez zamka tylko dopełnia obrazu. Jak ruch w klubie jest większy to trzeba się zaprzeć rękami… no nie jest to spokojne, odosobnione miejsce
Jedzenie jest za to świetne… jak się pójdzie do restauracji na mieście. Dużo tu w Bukareszcie fajnych lokali, ceny przystępne, nam szczególnie pasuje włoska kuchnia. Postaramy się w weekend wrzucić kilka zdjęć z Bukaresztu.
Mariusz
Brak komentarzy »
Nikt tego jeszcze nie skomentował.



